Pandemia koronawirusa a zwolnienie pracownika

Stan zagrożenia epidemicznego dotyka wszystkie sektory gospodarki. Wielu przedsiębiorców zawiesza działalność, a niektórzy zamykają ją, nie widząc perspektyw na przyszłość. Innym rozwiązaniem może być optymalizacja kosztów, co niejednokrotnie wiąże się z redukcją etatów. Oczywiście taka decyzja nie należy do najłatwiejszych, choć często okazuje się jedynym ratunkiem.
Czy można wypowiedzieć umowę o pracę z powodu pandemii?
Coraz więcej właścicieli firm zastanawia się nad zwolnieniami pracowników. Przed podjęciem jakichkolwiek radykalnych decyzji, należy dokładnie przeanalizować kodeks pracy oraz przyjrzeć się zaleceniom rządu.
Jeśli umowa z pracownikiem została zawarta na czas określony, pracodawca może rozwiązać stosunek pracy bez podania przyczyny. Oczywiście należy zachować ustalony okres wypowiedzenia. Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku umów na czas nieokreślony. Pracodawca ma prawo zlikwidować stanowiska pracy, lecz powinien poinformować o powodach takiej decyzji. Przy czym redukcja zatrudnienia z powodu negatywnych dla przedsiębiorstwa skutków koronawirusa stanowi adekwatną podstawę.
Jeśli mowa o likwidacji jednego bądź kilku spośród wielu stanowisk, należy wziąć pod uwagę obiektywne kryteria. Chodzi o sukcesy pracowników, doświadczenie, wykształcenie czy staż pracy. Ponadto, jeżeli sytuacja związana z pandemią negatywnie oddziałuje na kondycję firmy, możliwe jest przeprowadzenie zwolnień grupowych dla przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 20 pracowników. W innym przypadku przepisy przewidują likwidację poszczególnych stanowisk.
Czy zleceniodawca może rozwiązać umowę zlecenie z powodu pandemii?
Dużo większe problemy czekają na osoby, które pracują w oparciu o umowę zlecenie. Zleceniodawca ma prawo rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym na skutek ważnej przyczyny. Jeżeli przez stan epidemiczny liczba zleceń rażąco spadnie, będzie to wystarczający powód. Jednak za wykonaną dotychczas pracę należy wypłacić wynagrodzenie.


